Liczba postów: 131
Liczba wątków: 64
Dołączył: Nov 2016
Reputacja:
0
Czy asertywność w pracy nie sprawia czasem, że człowiek zaczyna być postrzegany jako trudny? Mam wrażenie, że jeśli wcześniej zgadzałem się na większość próśb, a teraz zacznę odmawiać, część osób może uznać, że nagle zrobiłem się niekoleżeński. Chciałbym nauczyć się stawiać granice, ale bez tworzenia niepotrzebnych napięć w zespole.
"Ruch jest przyczyną wszelkiego życia"
Liczba postów: 155
Liczba wątków: 70
Dołączył: Nov 2016
Reputacja:
0
Asertywność nie musi oznaczać chłodu ani konfrontacji. Chodzi raczej o jasne wyrażanie własnego zdania i swoich możliwości z jednoczesnym szacunkiem do drugiej osoby. Można odmówić wykonania zadania, nie negując tego, że dla rozmówcy jest ono ważne. Pomaga komunikat oparty na faktach, np. wskazanie własnych terminów i zaproponowanie innego rozwiązania. W takiej formie nie ma ani agresji, ani poczucia winy. Jeżeli ktoś naciska, można spokojnie powtórzyć swoje stanowisko, bez wdawania się w niekończące się tłumaczenia. Temat szerzej opisany, jak coś, tu:
https://www.c3l.pl/asertywnosc-w-pracy-j...konfliktu/
"Czy nie lepiej byłoby zamiast tępić zło szerzyć dobro"